czy-twoj-esklep-to-tor-przeszkod

Czy Twój e-sklep to tor przeszkód?

Przyznanie do istnienia problemów to pierwszy krok ku ich rozwiązaniu. Co jednak gdy nie jesteśmy świadomi problemów, o których mowa, bądź co gorsza, bagatelizujemy je?

W ciągu ostatnich kilku lat X-Coding IT Studio zrealizowało ponad 60 zaawansowanych rozwiązań IT dla liderów najważniejszych branży na rynkach polskim i europejskim.

Ostatnimi czasy, narodził się u nas pomysł, w ramach którego bezpłatnie (bez żadnych haczyków!) oferujemy właścicielom i menedżerom sklepów internetowych 5 spersonalizowanych sugestii, jak uczynić ich sklepy miejscami chętniej odwiedzanymi przez klientów. Tutaj możesz przeczytać więcej o naszej inicjatywie.

W życiu codziennym każdy z nas jest klientem w taki, czy inny sposób. Kupujemy produkty, usługi, czy nawet idee. Szczęśliwie się składa, że X-Coding to grupa ekspertów od tworzenia i wdrażania rozwiązań e-Commerce Magento), dlatego mamy możliwość tworzenia sklepów, w których sami chcielibyśmy kupować.

Chętnie dzielimy się też wiedzą, która pomaga dostarczać lepsze doświadczenia zakupowe klientom.

W tym wpisie chciałbym podzielić się naszymi wstępnymi obserwacjami, będącymi wynikiem prowadzonej przez nas inicjatywy „5 Sugestii dla Twojego e-Commerce”.

Nieintuicyjny UX/design

„Design, to nie jak to wygląda, design to to, jak to działa” – Steve Jobs

Jeżeli wiecie, kim jest Gary Vaynerchuk, mogliście mieć okazję, zobaczyć jego filmik o tym, jak tarcie (problemy wynikające ze źle zaprojektowanego sklepu) jest Wrogiem Publicznym Numer Jeden, Darth Vaderem e-Commerce i czymś, co powinno się spalić na stosie. Powinno ono zostać wyeliminowane lub choć zredukowane, jeżeli prowadzicie jakikolwiek biznes, w którym zaangażowani są klienci – szczególnie online.

Zauważyliśmy, że większość sklepów, które zdecydowały się wziąć udział w naszej inicjatywie, miała problemy związane z UX/designem, co odstraszało potencjalnych klientów. Często u źródła problemu znajdowały się układ strony i jej sposób działania, które stały w sprzeczności ze wszystkimi współczesnymi standardami. W efekcie poruszanie się po sklepie było czymś irytującym i nieintuicyjnym.

Wyobraźcie sobie, że w waszej przeglądarce przycisk „Wstecz” i „Dalej” zamieniły się funkcjami w taki sposób, że „Dalej” cofa na poprzednią stronę, a „Wstecz” przenosi na następną. Czulibyście się zapewne nieswojo i zajęłoby trochę czasu przyzwyczajenie się do nowego stanu rzeczy, prawda?

Jeżeli przeszła wam przez głowę myśl w rodzaju „wielki mi coś, szybciutko się przyzwyczają; żaden problem”, to rozważcie następujące: co by się stało, gdyby nie były to tylko 2 przyciski, ale cała strona i wiele sklepów zamiast pojedynczej przeglądarki? To właśnie frykcja; tarcie. To niepotrzebne elementy, przez które przebrnąć muszą wasi potencjalni klienci, żeby dotrzeć do finalizacji zakupu. To niczym tor przeszkód, który muszą pokonać za każdym razem, kiedy chcą coś kupić.

Czy Twój e-sklep jest torem przeszkód

Posiadanie rozpoznawalnej marki i wyróżnianie się na tle konkurencji jest wspaniałe, ale bycie innym dla samego bycia innym, czyni z waszego sklepu wyrzutka. Nawet sklepy stworzone z myślą o wyglądzie retro, takie jak ten, stosują się do współczesnych standardów UX i designu.

Powinniście się upewnić, że klienci, którzy odwiedzają wasz sklep, natychmiastowo czują się jak w domu i mogą skupić się na tym, po co przyszli.

„Prostota jest esencją uniwersalności” – Mahatma Gandhi.

To piękne, jak 70 lat po śmierci Gandhiego, jego słowa wciąż znajdują potwierdzenie w rzeczywistości i mogą zostać zastosowane nawet w e-Commerce. Nie czyńcie rzeczy bardziej skomplikowanymi, niż muszą one być.

Wolne i niezoptymalizowane strony

To naturalne rozwinięcie powyższego zagadnienia. W pewnym momencie w przeszłości, Amazon stwierdził, że każde 100 ms opóźnienia kosztowało ich 1% spadek sprzedaży. To 10% spadek przy opóźnieniu wynoszącym 1 sekundę. Wydaje się przesadzone? Zaryzykuję stwierdzenie, że obecnie straty wynikające z powolnego ładowania mogą być jeszcze większe.

Kiedy przeglądacie swoją stronę, żeby zobaczyć, czy dobrze wygląda, najprawdopodobniej nie spędzacie na niej zbyt dużo czasu i wyświetlacie zaledwie kilka podstron. Z drugiej strony, osoby odwiedzające wasz sklep wyświetlają dziesiątki stron w poszukiwaniu produktów i/lub informacji. Te jednosekundowe opóźnienie bardzo szybko się nagromadzi i skłoni ich do opuszczenia strony.

Niestety nic nie jest tak proste, jak się wydaje. Możecie posiadać najlepszy produkt na świecie, ale jeżeli klienci nie moga was znaleźć, nie mogą od was kupić. To szczególnie ważne, kiedy weźmiecie pod uwagę swoją pozycję w rankingach wyszukiwarek. Od 2010 roku Google karze niezoptymalizowane strony desktopowe, a od 2016 także wersje mobilne. Jeżeli twój sklep nie posiada RWD, powinieneś rozważyć jego wprowadzenie, nie tylko ze względu na wyższą pozycję w rankingu wyszukiwarki, ale również dlatego, że według raportu GEA (Global E-Commerce Association) za 2017 rok, w roku 2016 57% wszystkich zakupów online było dokonanych za pośrednictwem smartfona lub tabletu.

Jeżeli rozpatrujesz stworzenie nowej platformy e-Commerce, to PWA (Progressive Web Application) również powinno cię zainteresować, gdyż ma w zasadzie zastąpić RWD. Oba te standardy wyszły od samego Google, dlatego możemy ryzykować stwierdzenie, że raczej prędzej niż później, sklepy, które nie będą ich spełniać, będą karane. Tematykę PWA poruszę przy innej okazji.

Promocja? Jaka promocja?

Posiadanie aktywnej promocji w sklepie internetowym może być świetną sprawą, o ile jest ona dobrze zrealizowana. Możecie prezentować nową ofertę, promować markę i produkty, obniżać barierę wejścia dla pierwszych potencjalnych klientów i konwertować ich w długoterminowych.

Zaobserwowaliśmy, że większość sklepów, z którymi podzieliliśmy się naszymi sugestiami, nie miały aktywnych promocji w sklepach, nie wykorzystywały ich w pełni lub robiły sobie krzywdę.

Jeżeli posiadacie aktywną promocję, upewnijcie się, że odwiedzający znajdą ją bez problemu. Musi ona wyróżniać się na tle pozostałych elementów. Upewnijcie się też, że jest z góry określony termin, kiedy promocja dobiegnie końca. Dajcie swoim klientom do zrozumienia, że nie będzie trwać ona wiecznie, ale równocześnie stwórzcie im możliwość planowania wydatków. Jeżeli chcą kupić wasz produkt i zdają sobie sprawę, że promocja dobiegnie końca w ciągu tygodnia, mogą podjąć kroki mające na celu zakup. To zaszczepianie uczucia pilności.

Z drugiej strony, nie starajcie się mieć promocji na wszystkie swoje produkty 24/7, 365 dni w roku. Klienci przyzwyczajeni do kupowania w trakcie promocji, mogą nie dokonywać zakupów bez niej. To również poddaje w wątpliwość jakość waszych produktów i/lub usług, a to coś, czego z pewnością chcecie uniknąć.

Upewnijcie się, że klienci wiedzą, ile zaoszczędzą, dokonując zakupu. Każdy produkt w promocji, powinien zawierać informację o:

  1. Procentowej obniżce ceny;
  2. Starej cenie;
  3. Nowej cenie.

Wybór tylko jednego z elementów, to za mało. Obniżka ceny powinna mieć sens i uzasadnienie z punktu widzenia konsumenta. Miałem okazję odwiedzić sklepy, w których były promocje na poziomie 0,1%-1% na towary, których cena nie przekraczała 200 zł. To rzuca się w oczy i ludzie którzy to zobaczą, mogą zakwestionować jakość obsługi w sklepie oferującym tego typu promocje.

Podsumowanie

Wspomniane przeze mnie powyższe elementy, to tylko mały wycinek problemów, na które mieliśmy okazję natknąć się podczas realizowania naszej inicjatywy, ale myślę, że zbyt często są one ignorowane; w szczególności w małych i średnich firmach. Każdemu z nich możnaby poświęcić całą ksiązkę. Mam nadzieję jednak, że udało mi się zilustrować ich znaczenie i pomóc wielu właścicielom e-sklepów stworzyć dobrze prosperujący biznes.

Jeżeli daliście radę dotrwać ze mną do tego momentu, to mam dla was jeszcze e-book autorstwa CEO X-Coding, Marka Kicha, który może Wam pomóc – „100 i jedno pytanie o Twój nowy E-Commerce”

Jeżeli chcecie nawiązać kontakt na LinkedIn, porozmawiać o e-Commerce, lub współpracować z nami nad swoją platformą, odezwijcie się śmiało.